Tuesday, July 16, 2013

Ceglane inspiracje kuchenne

Cegła to temat, który pojawia się u mnie notorycznie, czasami sprawia, że bywam wręcz monotematyczna. Ale co ja zrobię, że tak tą cegłę pokochałam i wszędzie ją widzę. Nawet dzisiaj wracając wieczorem do domu żałowałam, że nie miałam ze sobą aparatu, bo wypatrzyłam piękną bramę wejściową w odkrytej cegle, pięknie oświetloną. Bajka!
Dzisiaj chciałam pokazać kilka inspiracji wyszperanych na Pinterest do nowego mieszkania w kamienicy.

Największa demolka czeka nas w części mieszkania, którą zarezerwowaliśmy pod kuchnio-jadalnię. Pod młotek pójdzie ściana łącząca obecną kuchnię z pokojem, a także pozbędziemy się dwóch wejść, do kuchni i do pokoju, zagrabiając też część korytarza na poczet kuchni. Teraz wygląda to tak.

 

Zwłaszcza pokój wygląda ponuro pomalowany na zielono-czerwono. Ktoś wykazał się sporą fantazją w doborze kolorów :) W przyszłości zielona ściana będzie biała, a czerwona ustąpi miejsca odkrytej w tym miejscu cegle. Kilka inspiracji ceglanych z Pinterest:




Na tle ceglanej ściany znajdą się schody na drugie piętro. Marzyłam o takich schodach jak te kute, ażurowe, ale mój mąż głośno zaprostestował i przemówił mi do zdrowego rozsądku. Bo jak po takich schodach wnieść sofę chociażby. Pozostaną więc chyba w strefie marzeń przegrywając walkę z rozsądkiem. Pewnie zdecydujemy się na bardziej praktyczne rozwiązanie, szersze schody, po kttórych można spokojnie wejść na górę, tak jak z inspiracji poniżej.


Cegła zawita również do łazienki. Wiele ciekawych inspiracji na łazienkę z domieszką cegły można znaleźć tutaj. 

 A także na poddaszu bez cegły się nie obędzie :)
 
 
Kto nie ma jeszcze dość cegły, zapraszam po więcej inspiracji na moją pinterestową tablicę poświęconą cegle.  
Pozdrawiam
Marta

Sunday, July 14, 2013

Szary pokój z piecem

W naszym nowym mieszkaniu nie byliśmy już od ponad dwóch miesięcy czyli od momentu podpisania umowy przedwstępnej sprzedaży. Teraz czekamy na odbiór kluczy, który wydarzy się zapewne w tym tygodniu, czego nie mogę się już wręcz doczekać. Przez te dwa miesiące wyobraźnia jednak nie próżnowała i zdążyłam już wielokrotnie zamarzyć o tym, jak to mieszkanie będzie wyglądało w przyszłości. 
Szary pokój spodobał mi się najbardziej już od pierwszej chwili i to nie tylko ze względu na okna. W pokoju tym stoi szary piec, który na pewno i po remoncie będzie ozdobą tego pokoju. Piec swego czasu został przerobiony na elektryczny, ale podczas remontu kamienicy podłączono centralne ogrzewanie, więc teoretycznie mamy teraz dwa źródła ogrzewania w mieszkaniu. Mamy nadzieję, że piecowi będzie można przywrócić jego pierwotną funkcję.

Jeszcze niedawno pokój ten służył jako biuro. 


Kolejną ozdobą pokoju są dwuskrzydłowe drzwi i mam nadzieję wstawić takie same do sypialni. W tej chwili są jednoskrzydłowe, dość potężne i trochę "zagracają" przejście pomiędzy dwoma pokojami. Jednak i one zostaną dobrze wykorzystane, powędrują na strych, gdzie w przyszłości powstaną 3 pokoje. Akurat 3 sztuki drzwi uda się uzyskać z dolnej części mieszkania. Prócz tych poniżej z przyszłej sypialni, zlikwidowane zostaną drzwi do trzeciego pokoju, gdy zostanie połączony z kuchnią. Prawdopodobnie trzeba będzie zlikwidować drugie drzwi do żółtego pokoju, by zmieściły się schody na górę.
Szkoda tylko, że stiuki się w szarym pokoju nie zachowały...

Pozytywnie wpłynie to na wygląd wnętrza, gdy drzwi na dole zostaną ujednolicone.  



Dwuskrzydłowe są też potężne, secesyjne drzwi wejściowe, które pięknie się zachowały. Postaram się je niedługo sfotografować przy okazji najbliższej bytności na Jeżycach.
Roboty przy tym mieszkaniu będzie tyle, że nie wiadomo od czego tu zacząć. Mąż ocenił, że na pierwszy ogień pójdzie demolka ściany pomiędzy kuchnią i pokojem. Pozbędziemy się też dwóch pawlaczy wzniesionych w dawnych czasach świetności tego wynalazku. Pawlaczy bardzo nie lubię, choć nie można im odmówić funkcjonalności. Zakładam, że u nas nie będą potrzebne, wszelkimi siłami będziemy bronić nowe lokum przed zagraceniem. Przy okazji przeprowadzki mam zamiar przeprowadzić "okrutną" selekcję i pozbyć się przedmiotów, których nie używamy. 

Pozdrawiam serdecznie na początek tygodnia!
Marta




Friday, July 12, 2013

Remont przed nami






Po ponad dwóch miesiącach wyczekiwania udało nam się w końcu sfinalizować kredyt i wizja mieszkania w kamienicy stała się bardzo realna. Trzeba było uzbroić się w sporą dozę cierpliwości, nabiegać się za dokumentami, zaświadczeniami, ale najważniejsze, że w końcu się udało. 
Z myślą przeniesienia się do kamienicy nosiliśmy się już od kilku lat, ale dopiero w tym roku postanowiliśmy myśl wprowadzić w czyn. Na początku roku zaczęliśmy przeglądać oferty sprzedaży nieruchomości i odwiedzać kolejne mieszkania. Szukaliśmy czegoś do remontu, więc nie zrażały nas zdjęcia, które zdarzało nam się oglądać na portalach ogłoszeniowych.
To mieszkanie obejrzeliśmy jako pierwsze i do niego finalnie powróciliśmy. Do ogłoszenia dołączone były trzy zdjęcia, opis był również bardzo krótki, do obejrzenia zachęciła nas jednak lokalizacja na poznańskich Jeżycach oraz fakt, że mieszkanie posiadło 3 balkony. Wystarczyło, by nas zaciekawić. 
A te oto zdjęcia zobaczyliśmy w ogłoszeniu:


Kiedy weszliśmy do mieszkania okazało się, że balkony to nie jedyny atut tego mieszkania. Mnie szczególnie zachwyciły okna w pokoju, oryginalne, drewniane, nadwyrężone przez czas ale nadające się do remontu. Całe szczęście że zostały uchowane przed wymianą na nowe, plastikowe.



W mieszkaniu zachowała się oryginalna stolarka, piece, a nawet stiuki przy sufitach. Nie wiemy jeszcze w jakim stanie jest podłoga przykryta pod wykładziną. Liczymy jednak na to, że uda się ją odnowić.


Kuchnia zostanie połączona z przylegającym pokojem, by stworzyć całkiem sporą kuchnię z jadalnią.
Jeden z balkonów przylega właśnie do kuchni, co też bardzo nam się spodobało,


Przy oknach mamy nadzieję odkryć stare belki, choć dopiero przy remoncie okaże się co przykrywają stare zabudowy z kartongipsu.


Tutaj pojawi się ceglana ściana wspomniana w poprzednim poście. Na jej tle zbudowane zostaną schody na poddasze.

I w końcu poddasze, które będzie wymagało sporych nakładów pracy, by można było tam zamieszkać.



Mieszkanie wymaga gruntownego remontu i na dany moment nie przedstawia się zachęcająco. Oczami wyobraźni widzimy jednak, że mamy szansę stworzyć w nim dom, o jakim marzyliśmy. Jeszcze chwilę potrwa zanim będziemy mogli się tam wprowadzić, zakładamy że remont zajmie nam około roku. O postępach na pewno napiszę na blogu.
Pozdrawiam
Marta

Tuesday, June 25, 2013

Marzenia się spełniają

Już od kilku lat marzyłam z mężem o tym, by zamieszkać w kamienicy. Ta chęć nasiliła się od kiedy wyemigrowałam i de facto zamieszkałam w kamienicy, ale mieszkanie wynajmowane to jednak nie to samo, co swoje. Przez te kilka lat znajdowało się kilka powodów, dlaczego ten zakup należało jednak odłożyć. W tym roku jednak potrzeba stała się silniejsza od wymówek i finalnie zdecydowaliśmy się, że szukamy dla nas nowego lokum w kamienicy. Nie wiedzieliśmy jeszcze co z tego wyjdzie, ale tak to zwykle bywa, że jak się bardzo mocno czegoś chce i trochę się tej chęci pomoże, to sprawy zaczynają się toczyć w dobrym kierunku. Zaczęliśmy po prostu od oglądania mieszkań i przez jakieś dwa miesiące zobaczyliśmy ich całkiem sporo. Finalnie zdecydowaliśmy się też, jak to zwykle bywa, na pierwsze które widzieliśmy. Czekamy teraz na finalizację kredytu, ale dopóki wszystko nie zostanie podpisane, załatwione, wolę nie zapeszać. Pełen reportaż zatem mam nadzieję pojawi się wkrótce, teraz tylko mała zajawka naszego (trzymam kciuki!!) przyszłego lokum. Naszego mieszkania pod aniołem (nad oknem na poddaszu znajduje się niezwykle ozdobna pani-anioł).

W ostatnim wydaniu Dobrego Wnętrza pojawiła się sesja z mieszkania w kamienicy. Autorka wnętrza komentuje, że wiele mieszkań w  kamienicach jest teraz "dewastowanych" podczas remontu. Niestety tak się rzeczywiście dzieje, co mogę powiedzieć po obejrzeniu całkiem sporej liczby kamienicznych mieszkań. Plastikowe okna, plastikowe podłogi, wyrzucone stare drzwi i wstawione nowe "nowoczesne"panoszą się w dostojnych wnętrzach jakby im urągając. Mogę jeszcze zrozumieć, że podłoga jest zniszczona i nie da się jej uratować, a właściciela nie stać na nową drewnianą i decyduje się na panele. Bo to jest po prostu dylemat finansowy, ale mimo wszystko szkoda. 
W naszym nowym lokum postaramy się odzyskać ile tylko się da, począwszy od starej drewnianej podłogi, którą gdzieniegdzie trzeba będzie dosztukować, drewnianych okien, które zostaną poddane renowacji, pieców, którym zamierzamy przywrócić dawną świetność, stiuków, drzwi itd. Oczywiście nie obędzie się bez ceglanej ściany. W kuchnio-jadalni będzie miała imponującą długość 5 metrów. To będzie mieszkanie, o jakim marzyliśmy!
Pozdrawiam serdecznie
Marta

Sunday, June 23, 2013

Ściana z cegły przed i po

Właśnie jestem w Polsce i zaopatrzyłam się w kilka magazynów wnętrzarskich, w którym nie spojrzę pisze się o cegłach i mieszkaniach w kamienicy, z czego ja jako miłośniczka obojga tych tematów cieszę się niezmiernie.
Dzisiaj udało mi się zrobić kilka zdjęć ścianki z cegły w kamienicznym mieszkaniu, które remontuje mój mąż. Tak ścianka wygląda obecnie.

A tak przedstawiała się ściana przed:


Jeszcze małe zbliżenie na ścianę. Praktycznie ponad połowa cegieł została wyjęta i ułożona na nowo.



Renowacja trwała bardzo długo, ale myślę, że było warto poczekać. Za jakiś miesiąc mieszkanie będzie finalnie gotowe i wtedy pokażę całość.
Pozdrawiam serdecznie
Marta

Thursday, June 20, 2013

Kuchnia w cegle

Ostatnio bywam bardzo monotematyczna, tylko ta cegła i cegła, nie jestem jednak w stanie oprzeć się jej urokowi. Wszędzie widzę tylko cegłę i muszę powiedzieć, że nie jest trudno ją dziś znaleźć, sporo osób ma bzika na jej punkcie. 
W tej kuchni jeśli poszło o cegłę właściciel poszedł niemalże na całość. Pięknie komponuje się z bielą kuchni i industrialnymi dodatkami i wcale nie trzeba mieć loftu, by taką kuchnię urządzić. 
Druga rzecz, która bardzo mi się tu podoba, to fakt, że kuchnia gra tu pierwsze skrzypce i jest ozdobą domu.  Zazwyczaj o tego typu pomieszczeniach mówi się salon z aneksem, tu zdecydowanie można powiedzieć kuchnia z kącikiem salonowym ;)
A i jeszcze te lampy! Poproszę!

Nie wiem na ile ta półka metalowa jest praktyczna, ale od strony dekoracyjnej wygląda genialnie!

 

Źródło: Erik Olsson
Pozdrawiam
Marta

Saturday, June 1, 2013

Ekskluzywne mieszkanie w Szwecji

W Szwecji ciężko znaleźć brzydkie mieszkanie na sprzedaż. Nawet jeśli jest skromnie urządzone, to zazwyczaj z gustem. I jeśli właściciele nim nie grzeszą, o właściwy wygląd mieszkania zadba stylista.
To mieszkanie nie dość, że wykończone najlepszymi materiałami, położone jest w najbardziej ekskluzywnej dzielnicy Sztokholmu czyli w okolicy Östermalm. O ile zazwyczaj dizajnerskie dodatki są jedynie pojedynczymi ozdobami, tutaj każdy element może się pochwalić tym, że wyszedł spod zdolnych rąk sławnego nazwiska. Oczywiście nie mogło zabraknąć charakterystycznych dodatków ze Svenskt Tenn. 
To nie jest mój styl, wszystko jest aż za bardzo dopracowane, ale mieszkanie zdecydowanie zwraca uwagę. Podoba mi się strasznie "rozczapierzona" lampa sufitowa w salonie. Od dawna od takiej myślałam, chociaż podejrzewam, że mój mąż powiedziałby zdecydowanie "nie" na ten mój pomysł ;)
Mieszkanie ma 87 metrów. Najbardziej podoba mi się kącik biblioteczny z dwoma fotelami. Musi tam być mega przytulnie, zaszyć się zwłaszcza w trakcie szwedzkiej zimy (do której na szczęście jest jeszcze daleko).

Zdjęcia: Wrede

Pozdrawiam
Marta

Friday, May 31, 2013

Mieszkanie moich marzeń

Gdy tylko zobaczyłam to mieszkanie wyrwało mi się wewnętrznie "wow". Tak właśnie chciałabym mieszkać!
Nic dodać, nic ująć! Zdjęcia mówią same za siebie.


Zdjęcia: Stadshem

Pozdrawiam
Marta

Mieszkanie na parterze

Mieszkania na parterze często uznawane są za gorsze - bo łatwej tam o włamanie, bo mniej światła tam dociera, bo ludzie zaglądają w okna. Parter ma jednak również swoje zalety, zwłaszcza jeśli przylega do niego skrawek ogródka. Można się tam wtedy poczuć niemal jak w małym domku. Jakiś czas temu oglądaliśmy mieszkanie na sprzedaż na parterze, miało przylegający całkiem spory ogródek. Wydało się nam jednak za ciemne i finalnie nie zdecydowaliśmy się na nie, ale teraz myślę, że może nie do końca doceniliśmy jego zalety. Dzisiaj znalazłam to mieszkanie parterowe, które pokazuje jak na najniższym piętrze może być klimatycznie.I jeszcze ta cegła!!!!

W pokoju zachwyciło mnie okno! Prawda jaki świetny pomysł na okno gdy widok za nim nie jest zachęcający!

Zdjęcia: FM
Pozdrawiam
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...