Zgodnie z zapowiedzią, po poście bez zdjęć pora na wpis opatrzony obrazkami i to w sporej ilości. Dzisiaj odwiedzimy czarno-białe mieszkanie ocieplone dodatkami o zróżnicowanej fakturze, zaskakujące tapetami tam, gdzie może ich byśmy się nie spodziewali.
Zaczynamy od kuchni, która dla mnie zawsze jest najważniejszą częścią domu (chyba zauważyliście, że kuchnie tu królują i to do nich w pierwszej kolejności lubię zaglądać). Klasycznej bieli frontów towarzyszy tu nobliwy marmur. Nad blatem zamiast szafek króluje stylowy okap SMEG dopełniając całość wyrazistym akcentem. Czerń pojawia się jedynie w dodatkach, przez co wnętrze pozostaje jasne, skandynawskie. Podziwiam, jak Skandynawowie potrafią operować czernią we wnętrzach "przyprawiając" je tym kolorem właśnie tyle, ile trzeba.








