Tuesday, May 6, 2014

Cegła na poddaszu

Remont toczy się małymi kroczkami, ale powoli zaczyna być już coś widać, początek końca spozierający spomiędzy wszechobecnego gruzu i brudu. Wielu powiedziałoby na to jeszcze "ruina", ale co wprawniejsze oko dostrzeże, że miesiące żmudnego remontu w końcu zaczynają przynosić rezultaty. Jest szansa, że pod koniec maja będzie widać znaczącą różnicę, bo w tym tygodniu czeka nas montaż okien i wkrótce również ocieplenie poddasza.

Na poddaszu wyczyszczona została już cegła odsłaniając swoją pierwotną barwę. Ceglany komin opleciony leciwymi belami, będzie stanowił ozdobę jednego z pokoi. Za belką u góry zamontujemy spuszczany ekran, by ten największy pokój na poddaszu od czasu do czasu zmieniał się w domowe kino.





Na ścianie przylegającej do sąsiedniej kamienicy cegły są zupełnie innego formatu i barwy niż w całej reszcie mieszkania.Ta ściana powstała dużo wcześniej niż reszta ścian w mieszkaniu. Ta, którą widać poniżej de facto jest ścianą zewnętrzną sąsiedniego budynku.


W tym miejscu dobrze widać różnicę w wyglądzie cegły na ścianie i na kominie, gdzie jest ona dużo bardziej "równa" i jednolita kolorystycznie.


Wcześniej do czyszczenia cegły używaliśmy specjalnego czyścika do cegły. Tym razem powierzchni ceglanej było dużo więcej do odczyszczenia. Na szczęście przed wydaniem małej fortuny na czyścik, dostaliśmy dobrą radę, by cegłę potraktować kwasem solnym, który dużo lepiej wyżera osady, a jednocześnie kosztuje ułamek tego, co stosowany przez nas uprzednio czyścik. Na zdjęciu powyżej widać różnicę w kolorze cegły potraktowanej kwasem (powyżej desek) oraz czekającej jeszcze na czyszczenie, zszarzałej i przykurzonej. 


Tymczasem na dole trwają prace podłogowe. Postanowiliśmy zerwać całą podłogę w mieszkaniu, gdy po odkryciu desek w szarym pokoju okazało się, co można pod nimi znaleźć. Widoki nie są zbyt zachęcające. Spod spodu wyłaniają się spróchniałe bele, które przed wyrównaniem podłogi zostaną wzmocnione.Stare belki po oheblowaniu wrócą na swoje miejsce, ale już na stabilne i wyrównane podłoże, dzięki czemu podłoga nie będzie już skrzypieć. Ta praca była nieplanowana, ale czasami lepiej wykonać szerzej zakrojone prace, by później mieć spokój na lata. 


Cieszę się, że pomiędzy pokojami wstawiliśmy szersze drzwi dwuskrzydłowe. Teraz z salonu widać piękne okna w przyszłej sypialni gościnnej.


Pozdrawiam serdecznie
Marta

18 comments:

  1. Jaki ogrom pracy, no ale będzie pięknie :-)

    ReplyDelete
  2. Ależ ta cegła pięknie wygląda! Zazdroszczę Ci jej ogromnie :)

    ReplyDelete
  3. ależ się dzieje!!! super będzie!

    ReplyDelete
  4. Mnostwo pracy juz za Wami. A niespodzianki sa wpisane w remonty starych domow. To jest zawsze troche kupowanie kota w worku. Oby Wasz kot nie byl zbyt uciazliwy!;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nasz kot wymaga dużo uwagi, ale jednocześnie jest mega pociechą ;) Z każdym dniem coraz większą!

      Delete
  5. Nie mogę doczekać się finału !

    ReplyDelete
    Replies
    1. No cóż, westchnę tylko i zawtóruję, ja też!!!!

      Delete
  6. Oczami wyobrazni widze Wasze piekne mieszkanie :))) Cegla, bale, stary komin...cudownie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawdę nie wiem jak to finalnie wyjdzie, oby tylko nic nie spartaczyć! Najtrudniejsze przed nami, to dobór odpowiednich schodów, to chyba największy dylemat.

      Delete
  7. Ta cegła jest obłędna :D Oj wijecie sobie cudnej urody gniazdko :) Zazdraszczam :)

    ReplyDelete
  8. To prawda co napisałaś, czasem lepiej cofnąć się o krok i mieć spokój na lata. Masz świetnych wykonawców i fachowców pod ręką.
    Miło popatrzeć jak zmienia się ta przestrzeń. Super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To przyznaję, trafiłam na dobrych fachowców. Wiele błędów dzięki nim uniknęliśmy, podpowiedzieli też wiele wartościowych rozwiązań. Cieszę się, że udało mi się na takich ludzi trafić, tym bardziej że również kochają kamienice.

      Delete
  9. Widać postępy jak najbardziej! Jest coraz piękniej, a ten Twój piec-prawdziwe cudo. Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aga, właśnie odkryliśmy, że kiedyś piec stał inaczej, w rogu, drzwiczkami do środka pokoju, a nie wzdłuż ściany tak jak teraz. Kiedyś miał jeszcze koronę. Szkoda, że do obecnych czasów się nie zachowała. Z pieca bardzo się jednak cieszę, tym bardziej jeśli tak jak przewidujemy uda się nam go uruchomić.

      Delete
  10. Pani Marto naprawdę widać już efekty , śledzę cały czas ! Pewnie czuje Pani straszną dumę widząc jak remont postępuje :) Jeśli chodzi o łazienkę mam dla Pani perełkę proszę zajrzeć , również jest efekt przed i po wart obejrzenia ! http://decolatorium.blogspot.com/2012/10/metamorfoza-azienki-czyli-wariacja-na.html Ten blog jest również poświęcony zmianom w starym budownictwie , polecam i pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. Jaka tam pani, po prostu Marta :)
    Dziękuję bardzo za wskazanie bloga, bardzo fajny! Zapisuję się do jego obserwowania.

    ReplyDelete
  12. Piękny ten piec kaflowy! Ależ lubię takie wnętrza z historią :)

    ReplyDelete
  13. Po skuciu tynków w naszym mieszkaniu ukazała się ściana z cegieł (komin), ktorą chętnie bym wyczysciła i zostawiła, ale zastanawiamy się, czy to bezpieczne, bo niektóre cegły są popękane. W budynku jest ogrzewanie gazowe. Czy zabezpieczacie dodatkowo Wasz komin?

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...