Monday, September 19, 2016

Kamieniczne klimaty

Przeprowadzka nastąpiła "mimochodem". Nie było ekipy przeprowadzkowej ani spektakularnego załadunku rzeczy na samochód. Po kartonie, po dwa przewoziliśmy stopniowo nasz "dorobek" na nowe miejsce, więc tak na dobre przeprowadzki nie poczuliśmy. Pewnego pięknego dnia po prostu zostaliśmy tu na noc. Na ten moment czekaliśmy trzy lata, trzy naprawdę dłużące się lata, ale w końcu jesteśmy tu, gdzie chcieliśmy być. Powiem, że warto było czekać!





Podejmując się tego remontu nie wiedzieliśmy tak naprawdę, co nas czeka. Kierowało nami marzenie, by zamieszkać w kamienicy, wśród murów, które widziały niejedną historię, choć nie potrafią o niej powiedzieć.

 
Ktoś mógłby powiedzieć, że to szaleństwo, wybrać wspinaczkę na czwarte piętro z małym dzieckiem pod pachą, nie mówiąc już o tak prozaicznych sprawach jak wnoszenie zakupów czy parkowanie w centrum. Można i tak na to patrzeć, jeśli szuka się dziury w całym.
 

Czuję ogromną wdzięczność za ten dom, który stworzyliśmy dla naszej rodziny. Za to miejsce, które znałam z ulubionej Jeżycjady, a w którym teraz mam możliwość się znaleźć.  



Nie wiem, czy to kwestia przestrzeni, światła czy użytych naturalnych materiałow, ale klimat tego miejsca jest wyjątkowy.
Jeszcze sporo pracy przed nami, dopieszczania detali, sprzątania i rozpakowywania pudeł, ale już czujemy się tu zadomowieni.


Pozdrawiam wszystkich, którzy tu jeszcze zaglądają :) Po powrocie do pracy po macierzyńskim nie zostaje mi już za wiele czasu na blogowanie.
Marta


P.S. 1. Dziękuję serdecznie za wszystkie przemiłe komentarze w poprzednim poście!
P.S. 2. Ciut z innej beczki - jeśli szukacie ciekawych zajęć kreatywnych dla dzieci - polecam warsztaty z zaprzyjaźnionym Panem Pianką :)

34 comments:

  1. Wspaniałe, cudowne miejsce :) Czekam na więcej!

    ReplyDelete
  2. Niech Wam się Kochani pięknie i zdrowo mieszka!

    ReplyDelete
  3. Kuchnia wygląda super! widzę że masz mikrofalę w szufladzie- czy to jest drogie rozwiązanie? i jeszcze jedno pytanie: nad kuchenką masz szafki wiszące- bez wyciągu? testowałaś takie rozwiązanie? pytam, bo jestem w trakcie ( nieustająco he,he) planowania kuchni i zastanawiam się nad różnymi opcjami...czy się sprawdzają ;-).
    Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony waszej pięknej kamienniczej historii.
    serdeczne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cześć Ystin. Mikrofale mamy w zabudowie pod blatem, bo niestety gdzie indziej sie nie miescila. Jak na razie widze same plusy tego rozwiazania!! Z wyciagu zrezygnowalismy, bo we wczesniejszym mieszkaniu sluzyl nam bardziej jako oswietlenie plyty niz wyciag. Trudno mi sie wypowiedziec jak sprawdza sie szafki nad plyta bo dopiero od tygodnia je mamy. Jak na razie jestem z tego rozwiaxania rowniez zadowolona!

      Delete
    2. dzięki- mi też wyciąg służy tylko do oświetlenia. Podpytam Cie wobec tego za jakiś czas jak z szafkami.. Do mojej kuchni jeszcze lata świetlne, więc będzie już wiadomo czy się takie rozwiązanie sprawdza.
      Ślicznie tam u Was!

      Delete
  4. pięknie! niech wam się cudnie mieszka!

    ReplyDelete
  5. Pięknie!I ta mała lokatorka za stołem.:)Cieszę się,że może moja porada się przydała-bez okapu da się żyć,naprawdę,a jeszcze w wysokim wnętrzu to dopiero!Tak jak mówiłam ,lepiej odmalować ściany na świeżo niż szorować to ustrojstwo brr.A zawsze można na upartego coś powiesić,ale ja po 4 latach nie zdecydowałam się:)..Ewa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na lokatorkę czekaliśmy równie długo jak na koniec remontu :) Chyba wczuła, że przeprowadzka się zbliża i postanowiła się pojawić ;) Również jak na razie nie żałuję, że okap się u nas nie pojawił. Choć z perspektywy czasu płytę umieściłabym w wyspie. Zastanawiam się jak sprawdzą się szafki nad płytą. Pozdrawiam ciepło!

      Delete
  6. Nawet nie wiesz ile czekałam na ten post! I jest. Wygląda bajecznie - gratulacje :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję i cieszę się, że czekałaś razem z nami :)

      Delete
  7. Chyba nie tylko Wy czekaliście na tę przeprowadzkę :) Ja też co jakiś czas tu zaglądałam z ciekawości, czy to już. I dopiero teraz, kiedy o tym napisałaś, uświadomiłam sobie, że zaglądam do Ciebie od ponad trzech lat. Leci ten czas. Już teraz czuć klimat... Ciekawa jestem kolejnych pomieszczeń, bo to, co pokazałaś, bardzo przyjemne jest. Sam układ kuchni nie do końca do mnie przemówił, ale to Wy macie się tam dobrze czuć. Wizualnie super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Strasznie szybko czas leci, choć z drugiej strony wydaje się, że nasz remont trwał wiecznie! Cieszę się, że pomimo tego nie zniechęciłaś się i tu zaglądałaś! Kolejne pomieszczenia pojawią się z czasem, bo jeszcze nie wszystkie udało się nam wykończyć. Kuchnia jak na razie się sprawdza. Tylko zlew musimy kupić większy :)

      Delete
  8. Piknie, samych szczesliwych chwil !

    ReplyDelete
  9. Przepięknie!! Niech Wam się pięknie mieszka:)

    ReplyDelete
  10. Wyjątkowe mieszkanie! Warto było czekać :-)

    ReplyDelete
  11. Ale czad, już sobie wyobrażam jak przyjemnie siedziałoby się przy tej wyspie kuchennej ze znajomymi. Uwielbiam takie klimaty z kamienia w domu, szczególnie wieczorem gdy światło z lampy sufitowej nadaje ciekawy klimat.

    ReplyDelete
  12. Jak inaczej to wszystko wygląda zamieszkane. Mam nadzieję, że pomimo obowiązków, zabiegania i wspinania się na czwarte piętro ;) znajdziesz czas na kilka zdjęć by pokazać "żyjące" wnętrza :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aha! Podświetlona szafka suuuuper na tej ceglanej ścianie :)

      Delete
    2. Ciut się wnętrze zmieniło :) Na pewno będę wrzucać zdjęcia w miarę postępu prac, bo mamy w tym wnętrzu jeszcze sporo do zrobienia!

      Delete
  13. Faktycznie - to miejsce jest bardzo klimatyczne. Ceglane elementy robią swoje, a biblioteczka zaaranżowana w taki sposób jest po prostu genialna. Aż "strach" pomyśleć, jak to miejsce będzie wyglądać po wykończeniu i dopieszczeniu detali :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ;) My też się boimy, żeby czegoś nie popsuć nie taką dekoracja czy detalem. Chyba dlatego tak długo czasu zabiera nam ich wybór :)

      Delete
  14. No klimacik jest cudowny, taki surowy ale nie za bardzo, że nawet małe dziecko będzie się tam cudownie czuć, jak widać :)

    fotowoltaika łódź

    ReplyDelete
  15. Świetny klimat w Twoim mieszkaniu. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  16. Myślę, że taki typ wykończenia jest ponadczasowy :) Świetnie to wygląda i mnie by się nigdy nie znudziło :)

    ReplyDelete
  17. Myślę,że awrto było czekać te trzy lata. Remont naszego mieszkania trwał 2 lata i pamiętam, że pod sam koniec remontu wychodził on nam już bokiem.

    ReplyDelete
  18. Chyba od roku szukam takie 'stołu' kuchennego, gdyby ktoś wiedział gdzie można go dostać to dajcie znać :]

    altany ogrodowe

    ReplyDelete
  19. Cudowna kuchnia! Też myślę o zrobieniu takiej.
    Bardzo ciekawy blog, chciałabym go dodać do mojej listy najlepszych blogów wnętrzarskich! Zapraszam na stronę http://dekordia.pl/najlepsze_blogi/, gdzie pobierzesz odznakę Blogu na medal :)

    ReplyDelete
  20. Bardzo stylowe i klimatyczne wnętrze. Poza tym bardzo miły blog, który się dobrze czyta. Aranżacja i urządzanie wnętrz wcale nie jest taką prostą sprawą, ale wnętrza urządzone z 'duszą' zawsze są powalające.

    ReplyDelete
  21. Jak tak przyglądam się tym Twoim wnętrzom to mam ochotę rzucić moje nowe i przeprowadzić się do Twojego starego ;) Mieszkania w starych kamienicach mają w sobie coś niezwykle magicznego!

    ReplyDelete
  22. Bardzo fajne wykorzystanie kinkietów, pozdrawiam!

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...