Tuesday, July 8, 2014

Uwilbiam poranki

Poranek to moja ulubiona pora dnia. Zdecydowanie należę do gatunku rannych ptaszków. Czasami potrafię wcześniej wstać, by ten poranek trwał nieco dłużej i by delektować się jego atmosferą.  Lubię wstać niespiesznie, zaparzyć kawę, pozwolić, by jej zapach wzpełnił mieszkanie, po czym rozsiąść się na wzgodnej kanapie, najlepiej z gazetą wnętrzarską w dłoni i zagłębić się w ulubionych tematach. Nie ma to jak poranny przegląd prasy! Dzisiaj zapraszam Was, byście do mnie dołączyli :)

Odkryłam niedawno nowe pismo - Piękno i pasje, o którym chciałabym napisać nie tylko dlatego, że porusza ciekawe tematy, ale również dlatego, że wydawane jest gdzie .... w Poznaniu!!!I jak tu nie napisać o piśmie wydawanym w moim ulubionym mieście.
Ostatni numer, który wpadł mi w ręce to wydanie kwietniowo-majowe. Bardzo na czasie w moim wypadku, bo porusza temat schodów. Jeśli ktoś śledzi moje poczynania remontowe, to wie, że wybór schodów jeszcze przede mną i powiem, że będzie to chyba najtrudniejszy do wyboru element wnętrza. 
W numerze znalazła się również opowieść o sękaczu - jednym z moich ulubionych ciast wypiekanym w moich rodzinnych stronach na Podlasiu. Pamiętam, że bez niego nie mogła odbyć się żadna większa uroczystość rodzinna. Teraz sękacza można kupić w sklepie, ale to już nie ten sam smak.

  
Moich rodzinnych stron dotyczy równie artykuł z cyklu ciekawe miejsca - tym razem o Białowieży. 

W magazynie można znaleźć mnóstwo wspaniałych przepisów opatrzonych pięknymi zdjęciami. Tarta ze szczypiorkiem znalazła się właśnie na mojej liście potraw do ugotowania. Prawda, że wygląda smakowicie?!


We wcześniejszym numerze pojawił się reportaż z bajecznego poddasza z cegłą. Szkoda, że zdjęcia z komórki nie są w stanie oddać do końca piękna tego wnętrza. Naprawdę czas najwyższy zaopatrzyć się w porządniejszy sprzęt!

 


Teraz pismo trafi w ręce mojej mamy. Wprawdzie nie podziela moich zainteresowań wnętrzarskich, ale za to uwielbia tematy ogródkowo-działkowe, którym poświęcony jest obszerny dział. Ja na rośliny uwielbiam patrzeć, ale niestety nie odziedziczyłam po mamie "zielonych rąk" i ograniczam się zazwyczaj do hodowania mało wymagających kaktusów. 

Wygląda na to, że nowe pismo trafi na listę moich lektur obowiązkowych powiększając, jak to mówi mój M, mój stos makulatury :)

Pozdrawiam i życzę Wam udanego dnia!
Marta

P.S. Delektuję się kawą, ale jestem już po porannych zajęciach spinningu. Strasznie cieszę się, że siłownię mam tuż za rogiem i że moje ulubione zajęcia ruchowe oferowane są w godzinach porannych.

Saturday, July 5, 2014

Łazienkowe inspiracje

Witam po dłuższej przerwie spowodowanej problemami natury technicznej. Najpierw mój leciwy komputer zastrajkował, na drugim zaś nie mogłam przez jakiś czas dodawać zdjęć, a wiadomo, czym jest blog wnętrzarski bez zdjęć wnętrz. Komputer nadal czeka na naprawę, a na drugim w końcu udało mi się zaradzić problemowi z dodawaniem zdjęć. Okazało się, że moja przeglądarka nie wspierała z jakichś powodów tej funkcji, ale dzisiaj miałam w końcu czas, by to naprawić. 
Dzisiaj będzie o łazienkach, ale najpierw mały upejt na temat postępów remontowych. Remont trochę zwolnił tempa i lipcowy termin na przeprowadzkę, o którym pierwotnie myślałam, okazał się bardzo mało realistyczny. No nic, uzbrajam się w jeszcze większą dawkę cierpliwości i czekam. Przy dobrych wiatrach w mieszkaniu pod aniołem spędzimy Wigilię. Ale co ja tu gadam o Wigilii w środku lata.
Cała góra i sufity na dole zostały już ocieplone pianą i "zakręcone" płytami OSB, na to przyjdzie dopiero płyta kartongipsowa. 
Obecnie


Przed


Sunday, June 8, 2014

Piękne poddasze

W Sztokholmie panuje istny szał na poddasza, co tylko pojawia się na rynku, znika w mgnieniu oka. Nad moim mieszkaniem trwają właśnie prace nad rozbudową poddasza, toteż za kilka miesięcy zyskam sąsiada na górze. Mieszkanie już się sprzedało za niebotyczną kwotę.

Podejrzewam że i to poddasze bardzo szybko znajdzie nabywcę. Jest jasne i bardzo przytulne. 

Saturday, June 7, 2014

Mieszkanie o nietypowym układzie

Mieszkańcy kamienic doskonale wiedzą o co chodzi. W kamienicy mieszkanie mieszkaniu nierówne, każde niemal ma swój indywidualny charakter. Niekiedy trzeba się nieźle nagimnastykować, by w kamienicznym wnętrzu otrzymać w miarę ustawne pomieszczenie.  Ta ich niestandardowość bywa problematyczna, ale i często decyduje o ich niepowtarzalnej atmosferze. 
W tym mieszkaniu układ wyjściowy prawdopodobnie nie był zachęcający - pomieszczenia przejściowe, środkowe długie i wąskie, ale jego gospodarzom udało się finalnie zagospodarować to wnętrze całkiem sensownie. Maksymalnie otwarto przestrzeń pomiędzy dużym i małym pokojem, by stworzyły jedno większe pomieszczenie. Jadalnia schowana za ścianką z odsłoniętym łukiem z cegły z przeszkody stała się wnętrz ozdobą wnętrza.

Szorstka cegła i beton na pierwszym planie kontrastuje z romantyczną kwiatową tapetą w tle. Podoba mi się!

Tuesday, May 27, 2014

Mieszkanie w szarościach

Z wielkim zapałem zasiadłam wczoraj do pisania postu, tym bardziej, że natknęłam się na bardzo ciekawe wnętrze, którym od razu chciałam się podzielić. Jakież było moje rozczarowanie, gdy pomimo wielokrotnych prób, nie udało mi się uzyskać połączenia z Internetem. No więc klops, z postu nic nie wyszło, a ja czułam się jak bez ręki. Naprawdę nie mogę sobie przypomnieć jak wyglądało życie bez Internetu. Musiałam sobie inaczej zorganizować wieczór, który finalnie zakończył się bardzo pozytywnie, zobaczyłam film, o którego obejrzeniu myślałam już od dawna, film o .... blogerce, która postanawia pisać o gotowaniu. Może teraz przestaje to być czymś nadzwyczajnym, ale w 2002 roku, kiedy to rozgrywa się film, tworzenie bloga było nowością. Mówię o filmie "Julie & Julia", gdzie główna bohaterka postanawia przez rok dokumentować swoje zmagania z przepisami kuchni francuskiej Julii Child. Film ogląda się lekko i przyjemnie, polecam szczerze nie tylko "blogerkom (ostatnio naszła mnie refleksja, że chociaż od jakiegoś czasu prowadzę bloga, nie utożsamiam się nadal z tym pojęciem w kontekście mojej osoby).

Naprawa Internetu miała nastąpić za tydzień, ale jakimś szczęśliwym trafem Internet jest już dziś, więc z radością odwołam technika, który miał się zjawić u mnie w poniedziałek. Ktoś chyba stuknął, puknął i Internet postanowił powrócić, a ja w końcu mogę się z Wami podzielić moją ostatnią inspiracją. 

Kolor szary jest bezbłędny, bo naprawdę trudno popełnić jakieś wnętrzarskie faux pas decydując się na ten kolor, przynajmniej takie jest moje zdanie. Tutaj ciekawie prezentuje się zestawienie szarości ze złoto-miedzianymi dodatkami. Szarość uwypukla oryginalny kształt lampy sufitowej. Ciekawie prezentuje się również na cegłach. 


Wednesday, May 14, 2014

Piękne mieszkanie w kamienicy

Mieszkając w Szwecji napatrzyłam się już na tysiące pięknych wnętrz i coraz trudniej mnie "zaskoczyć", jednak to mieszkanie po prostu mnie zachwyciło. Przestrzenią, wymieszaniem nowego ze starym, po prostu swoim rozmachem.


 Przygotujcie się na porządną dawkę pięknych wnętrz!

Tuesday, May 13, 2014

Kapryśne poddasze

We wnętrzu zazwyczaj jesteśmy siłą sprawczą, która nadaje mu kształt, przeobraża i formuje pod własne dyktando. Z poddaszem sprawa przedstawia się nieco inaczej, poddasze bywa kapryśne, sprawia, że to nie my je kształtujemy, ale raczej dostosowujemy się do tego, co nam jego forma narzuca. Miałam okazję sama się o tym przekonać. Jeżeli jednak nie będziemy starali się wszystkiego forsować na siłę, lecz "współpracować" z wnętrzem poddaszowym, okaże się, że może nam podsunąć rozwiązania dekoratorskie, o których sami byśmy nawet nie pomyśleli. 


Zobaczcie, jakie to poddasze podsunęło pomysły...

Sunday, May 11, 2014

Nowoczesne poddasze

Jak urządzić poddasze w kamienicy? Przed tym dylematem stanęliśmy sami i nadal nie do końca wiem jak to rozstrzygniemy. Z jednej strony kamienica w pewnym stopniu zobowiązuje do nawiązania do klimatów sprzed wieku, z drugiej strony to jednak poddasze, które do czasu adaptacji z wnętrzami secesyjnymi nie za wiele miało wspólnego poza tym, że znajdowało się w leciwej budowli z tradycjami. Ja jestem za nowoczesnością z lekką domieszką nostalgii, przyprawioną akcesoriami vintage. Takie jest właśnie wnętrze, które dziś chciałabym pokazać, niby na wskroś nowoczesne, ale jednak nie do końca.




Saturday, May 10, 2014

Światło na poddaszu

W końcu są! Okna, na które czekaliśmy kilka miesięcy. Nie mogę przyzwyczaić się do ich "nowości", choć staraliśmy się zachować jak najwięcej z ich oryginalnego charakteru. Nawet rzeźbienia zewnętrzne zostały odtworzone według poprzedniego wzoru. Dzięki szczelnym oknom w mieszkaniu zrobiło się ciszej i nie słychać już tak bardzo odgłosów z ulicy. Do mieszkania wpada teraz zdecydowanie więcej światła. 

Przyszły salon


Friday, May 9, 2014

Poddasze z widokiem

Mieszkanie na poddaszu ma swoje wady i zalety. Z mojej perspektywy wadą jest konieczność wdrapywania się na piętro X (w moim przypadku 4), co uciążliwe bywa zwłaszcza wtedy, gdy niesie się ciężkie zakupy (choć niektórzy mogą to również przekuć w zaletę, bo ćwiczy się mimowolnie wchodząc po schodach, dzięki czemu wysmukla się sylwetkę :). Niewątpliwą zaletą poddaszowego mieszkania często bywa jednak widok, który potrafi wiele wynagrodzić.
Mam nadzieję, że właściciele tego mieszkania nie muszą wdrapywać się codziennie na górę, widok z okna mają za to do pozazdroszczenia! Dla takiego widoku wdrapywałabym się tam codziennie z ochotą!

Uwielbiam okna z zaokrągloną górą!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...