Sunday, December 21, 2014

Z mieszkania pod aniołem

Dawno nie publikowałam wieści z remontu, ale to nie oznacza, że w mieszkaniu pod aniołem nic się nie działo. Działy się rzeczy z tych mniej widocznych, ale za to czasochłonnych.

Dzisiaj dłuższa relacja ze zmagań remontowych.



Drzwi szykują się już do bielenia, choć na razie zostały jeszcze dopiero wstępnie oczyszczone.  Nie taka łatwa sprawa przedrzeć się przez warstwy farby nagromadzonej przez lata, by odkryć piękno leciwego drewna.
Tutaj akurat drzwi do dwóch łazienek


Rozpoczęło się również bielenie belek. Sama jestem ciekawa jaki efekt to finalnie przyniesie.


Leciwy piec wcale na takiego staruszka nie wygląda. Tutaj będzie jego miejsce, ale zanim to się stanie, musiał powstać jeszcze murowany podest.




Piec jest tak naprawdę niewielkich rozmiarów. 


Tymczasem na dole też się działo. W końcu przybyły sosnowe bele. 


 I w tydzień diametralnie zmienił się sufit. Coraz bliżej efektu docelowego.


A tu już pełen obraz remontowego placu boju.
Jak widzicie, zmagania trwają jeszcze w najlepsze. 

 
Schody już zamówione, pewnie w marcu czeka nas w końcu ich montaż. W najbliższym czasie na górze położone będą podłogi.
A to zdjęcie drewna w dniu, gdy zostało dostarczone. Trochę tego jest...


W tym roku świąt w domu pod aniołem nie będzie, ani choinki z Rynku Jeżyckiego, ale w następnym już na pewno!
Pozdrawiam Was ciepło, przedświątecznie.
Marta

13 comments:

  1. Marto mnie JUŻ się podobają Twoje wnętrza, bardzo! Podglądam tym bardziej, że już niedługo czeka mnie podobne wyzwanie;) Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inga, też bierzesz się za remont? Myślałam, że w waszym pięknym domu remont już zakończony. W każdym razie powodzenia w zmaganiach remontowych :)!

      Delete
  2. mieszkanie pod aniołem, sliczna nazwa;)))bardzo podoba mi sie ten trójkat z oknem;))sliczny kacik;)) my podobnie jak ty wijemy gniazdko, z tym,że to budowa;)) i podobnie jak ty nastepne swieta spedzimy juz w naszym miejscu na ziemi w wymarzonym domu;)))mozna go podejrzec w moim ostatnim poscie-zapraszam;))pozdrawiam cieplo i zycze jak najszybszego zakonczenia remontu:))magicznych swiat zycze;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Karina, widzę, że praca u was wre, choć przy budowie domu trzeba jeszcze bardziej uzbroić się w cierpliwość. Życzę wam zatem, by jej wam nigdy nie brakowało i by kolejna choinka stanęła już w nowym, wymarzonym domu.

      Delete
  3. Martus - bedzie przepieknie - juz to wiedze. Wnetrze pod aniolek jak najbardziej pasuje - nie moge sie doczekac efektu koncowego. ah.

    ReplyDelete
  4. JUż widzę że to będzie cudne wnętrze. Wygląda obiecująco i już mi się podoba. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  5. Będzie pięknie, już to sobie wyobrażam :)

    ReplyDelete
  6. Śliczny ten piecyk i bardzo elegancki postument dla niego powstał. Trochę szkoda mi tych bielonych belek, ale znając Twoje inspiracje którymi się dzielisz, wiem mniej więcej do czego dążysz :) Bardzo jestem ciekawa schodów!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem, co masz na myśli mówiąc że szkoda tych bielonych desek. Mi też trochę szkoda, ale finalnie zdecydowaliśmy się na jasne, by ujednolicić te stare i te nowe. Schody też będą bielone. Zostały już zamówione, ale trochę się boję jak to wyjdzie, bo z projektu za wiele nie dało się niestety wyczytać. Będą pewnie za jakieś 2-3 miesiące montowane.

      Delete
  7. Z ogromnym zainteresowaniem śledzę postępy, tym bardziej, że mieszkam w tym samym mieście :) Również bardzo ciekawa jestem jak będą wyglądały schody.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pozdrawiam więc krajankę i zapraszam do zaglądania :) Schody dopiero z 3 miesiące się pewnie pojawią, bo zanim to się stanie, musi zostać położona podłoga na górze i zrobione dwie łazienki. Ale czas bardzo szybko leci i ani się obejrzymy, a schody będą!

      Delete
  8. Zapowiada się cudnie :) Z miłą chęcią będę śledziła dalsze etapy :)
    Dodaję blog do obserwowanych i zapraszam do Siebie :)

    Jestem ciekawa waszego efektu końcowego :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Natalia, zapraszam serdecznie! Trochę trzeba będzie jeszcze poczekać, ale mam nadzieję, że będzie warto. Sama nie wiem co się finalnie z tego naszego remontowania urodzi. :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...