Udało mi się uniknąć pomieszkiwania w hotelu i od pierwszego dnia mam już mieszkanie, w którym mam nadzieję zostanę na dłużej. A tak wygląda (zdjęcia ze strony agencji nieruchomości)





Znów nie własne, lecz wynajęte, ale mam nadzieję, że z czasem uda mi się tu stworzyć przytulny kącik. Cieszę się nawet, że nie jest kompletnie umeblowane, bo będę mogła ukształtować wnętrze trochę bardziej "po swojemu". Baza już jest, a ja powoli zaczynam powoli planować dodatki. I koniecznie biurko, które mam nadzieję przetransportować z Polski.
Na pewno więcej o moim nowym lokum i Szwecji ogółem usłyszycie już wkrótce.
Na razie powiem tylko tyle, że jestem tu dopiero drugi dzień, a już chłonę i napatrzyć się na wszystko wokół nie mogę. Dzisiaj poszłam do kiosku i dostałam prawdziwego oczopląsu przy półce z gazetami wnętrzarskimi. Wyszłam stamtąd objuczona kilkoma kilogramami papieru. Obłęd po prostu. Między innymi nabyłam nowy magazyn Plaza Interior z 400 stronami o wnętrzu!!!!
Pozdrawiam serdecznie z północy.
Marta
Jesoooo, Marta...jak piszesz o kilogramach papieru to mam ciary. Jak ja zazdroszczę Tobie kochana...Szwecji, oczopląsu, kilogramów papieru:-) Czekam na wieści "z frontu". Nie moge się włąściwie doczekać. Pisz, pisz, pisz i rób masę zdjęć:-)
ReplyDeletezazdroszczę jak cholera! :*
ReplyDeletegratulacje!
Ja też poproszę taki kiosk pod domem, umieram z zazdrości
ReplyDeletejejeku!!! Jak pięknie!!!
ReplyDeletePiękne mieszkanie, piękny kraj.
Chciałabym mieć możliwość tak częstych zmian miejsc zamieszkania! Zazdroszczę i czekam z niecierpliwością na zdjęcia z nowego miejsca do życia.
Pozdrawiam
piekne mieszkanko sypialnia cudna poprostu mala ale cudna :) oby ci sie dobrze mieszkalo:*
ReplyDeleteMieszkanko ma coś w sobie, już na pierwszy rzut oka. Stworzysz na pewno wspaniałe miejsce, tego jestem pewna. Pozdrawiam :)
ReplyDeletemiło się czyta Twój blog:) fajnie,że lubisz swoje życie i w dodatku masz okazję prowadzić je tak ciekawie:) i w pieknych miejscach:)pozdrawiam
ReplyDelete