Sunday, April 22, 2012

Home staging po polsku

Od jakiegoś czasu coraz częściej słyszy się o home staging czyli w skrótcie o stylizacji mieszkania w celu jego szybszej sprzedaży lub wynajmu, jak również uzyskania wyższej ceny.W Polsce home staging dopiero raczkuje, a przynajmniej takie odnosi się wrażenie po przejrzeniu pierwszego lepszego ogłoszenia prezentowanego przez agencje nieruchomości. W Szwecji, gdzie obecnie mieszkam, właściwie nie spotyka się mieszkań, które nie są uprzednio wystylizowane i odpowiednio sfotografowane. Dlatego tak bardzo zachwycamy się wnętrzami szwedzkimi, między innymi, bo rzeczywiście są często po prostu bardzo piękne. Ostatnio temat ten pojawił się na blogu Kasi. Ostatnio byłam częstym gościem na portalach nieruchomości, ponieważ szukałam małego mieszkania do zakupu. Ogłoszenia, które się na nich pojawiają w wiekszości wołają o zgrozę! Wcale nie wyglądają jak ogłoszenia sprzedaży, często uwypuklają to, co w mieszkaniu najgorsze, a czasem nawet przedstawiają je w gorszym świetle niż w rzeczywistości. Nie mogę się nadziwić, że ludzie tracą możliwość szybkiej sprzedaży nieruchomości i zaniżają tym samym ich cenę. Tak naprawdę czasami niewiele trzeba, by mieszkanie zyskało na wyglądzie. Ostatnio natknęłam się na stronę poznańskiej firmy zajmującej się home stagingiem i wyczytałam, że między innymi oferują usługi sprzątania mieszkania!!! Tak, tak! I myślę, że nie mają tu tylko na myśli odgracenia mieszkania z niepotrzebnych sprzętów, ale również dosłownie posprzątania... Przyznam, że ogladając polskie ogłoszenia wydaje się, że tego właśnie tym mieszkaniom potrzeba. A oto kilka niechlubnych przykładów z rodzimego portalu nieruchomości Gratka.

Mieszkanie przedstawiałoby się całkiem sensownie, gdyby nie ten wszędobylski bałagan, który skutecznie odstrasza potencjalnych nabywców i zdecydowanie obniża wartośc nieruchomości. Jednak nie bez powodu mówi się, że człowiek "kupuje oczami". A tu apogeum bałaganu, uwypuklone wszelkie niedoskonałości mieszkania:

Podobno łazienka to obok kuchni najważniejsze pomieszczenie wpływające na odbiór nieruchomości, ale ich przedstawienie często najwięcej pozostawia do życzenia. Tu również kilka przykładów z Gratki:


Łazienka może nie jest najpiękniejsza, ale po co ją dodatkowo szpecić wystawką z płynów do czyszczenia i kosmetyków. A tu przykład szwedzkiej łazienki, wcale niepięknej i dość już wiekowej. Przynajmniej został w niej zaprowadzony porzadek, została właściwie sfotografowana i doświetlona, a dobór odpowiednich dodatków odwraca wzrok od jej widocznych ułomności. 


Mam nadzieję, że z czasem sposób prezentacji polskich mieszkań się zmieni. Ostatnio ten temat szczególnie leży mi na sercu, choć skarżyć się nie powinnam. Właśnie udało mi się kupić mieszkanie w bardzo atrakcyjnej cenie tylko dlatego, że właściciel nie był w stanie go właściwie wyeksponować. Okazało się, że prócz mnie nie było chętnych. Pewnie o tym za jakiś czas napiszę, ale jeszcze na dziś koniec, nie zapeszam, bo czekam właśnie na decyzję kredytową. Trzmam kciuki, że wszystko się uda. 
Pozdrawiam ciepło
Marta

14 comments:

  1. Też słyszałam o tym, w dzień dobry TVN mówili. Masz rację, że polskie mieszkania słabo się prezentuję przez zaniedbanie a nie przez to, że są brzydkie. Sama chciałabym się zajmować czymś takim, świetna sprawa. Ciekawe jaka konkurencja, ja właśnie z Poznania jestem a tu piszesz, że już to działa, kurczę no! Ale może jedna firma na miasto to jeszcze jest szansa? Ciekawe, czy trzeba mieć jakieś "papiery" na to, żeby zajmować się tym, np. być po architekturze czy amatorsko też można, no i czy chcieliby płacić za to ludzie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba wiem, o jakim programie mówisz, też się na niego natknęłam gdzieś na necie. Chyba nawet firma, która była tam przedstawiana organizuje kursy, które przygotowują do profesji home staging.
      Myślę, że nie trzeba być architektem, by tym się zająć. Liczy się przede wszystkim pomysłowość oraz zmysł estetyczny, że już nie wspomnę o zmyśle przedsiębiorczości :)
      To właśnie w Poznaniu przeglądałam te ogłoszenia, gdy poszukiwałam mieszkania i mogę powiedzieć, że potencjał jest ogromny!!! No właśnie, tylko jak przekonać Polaka do tego typu usługi nawet jeśli nie potrafi posprzątać mieszkania przed jego sprzedażą. A może właśnie dlatego da się przekonać.

      Delete
  2. ta łazienka nie jest jeszcze taka zła, widziałam gorsze fotki - prócz kolekcji wszelkich płynów itp, to leżały ubrania do prania??? = masakra
    ciekawa jestem Twojego mieszkania, życzę uzyskania kredytu - to znaczy że wracasz do kraju???
    buziaki
    Kasia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Kasiu,
      Na takie hard core jeszcze widocznie nie natrafiłam, cieszę się zatem, że widok ten został mi oszczędzony :)
      Jak dostanę kredyt i wszystko pójdzie dobrze, to na pewno pokażę mieszkanie na blogu, tym bardziej że wiąże się z tym kilka fajnych historii. Na razie jedak jeszcze nie wracam, ale kto wie, wszystko się może zdarzyć. Sama siebie tyle razy zaskakiwałam, więc kto wie. Ale powiem, że bardzo tęsknię!

      Delete
    2. Mi koleżanka, która zajmowała się sprzedażą nieruchomości, opowiadała, że MUSIAŁA sfotografować łazienkę z suszącymi się damskimi galotami (nie figami, majteczkami, ale właśnie GALOTAMI) na suszarce pod sufitem... Pani powiedziała, że tego nie zdejmie, bo takie jest codzienne życie i ona nie będzie nic tutaj wymyślać ani się wygłupiać. Ręce opadają...

      Delete
  3. Marta, miło się zdziwiłam widząc wzmiankę w tekście o moim blogu i przekierowanie - dziękuję :)

    Gratulacje z powodu zakupu i trzymam mocno kciuki, żeby się udało z kredytem!

    ReplyDelete
  4. Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
  5. Ostatnio z mężem widzieliśmy kilka mieszkań na sprzedaż i po wyjściu z nich brakowało nam słów na określenie bałaganu i brudu, które w nich panowały. W jednym nawet przywitała nas właścicielka z papierosem w ustach i z tym palącym się papierosem oprowadzała nas po mieszkaniu. 5 minut nie wytrzymaliśmy.
    Najlepsze jest to zdjęcie z rowerem w pokoju;)
    W ogóle ciekawy post.
    Życzę powodzenia w uzyskaniu kredytu!
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki Agnieszko, na razie z kredytem idzie "jak po grudzie", ale trzeba uzbroić się w cierpliwość.
      A Ty znalazłaś już mieszkanie? Mam nadzieję, że tak :)
      Pozdrawiam
      Marta

      Delete
  6. Witam, myślałam, że pokażesz lepsze zdjęcia skandynawskich łazienek - bo w tych, to nie ma się czym zachwycać: rura na rurze a na nich rolki papierów toaletowych -- no ale wiadomo "skandynawski styl" ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Violka!
      Właśnie nie mogłam pokazać tu ładnej skandynawskiej łazienki, tylko po prostu uporządkowaną w przeciwieństwie do tej polskiej, inaczej byłoby nie fair :)
      Rury to odwieczna zmora szwedzkich łazienek, właściwie w każdej rury są na wierzchu ze względów podobno praktycznych. Tak naprawdę ciężko jest też znaleźć naprawdę fajną szwedzką łazienkę, choć może nadal łatwiej niż w Polsce ;)
      Pozdrawiam
      Marta

      Delete
  7. Takie same miałam refleksje oglądając ostatnio sporo mieszkań wystawionych na sprzedaż w internecie. Bałagan był wszech obecny, nie wspominając o tym, że niestety stylistycznie też jest bardzo słabo :)
    Całe szczęście nie musiałam ich oglądać w realu.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...